Niezb?dnik dla kierowc?wWykaz pie?ni jakie nale?y ?piewa? podczas jazdy samochodem w zale?no?ci od osi?gni?tej pr?dko?ci:
<90 km/h - "To szcz?sliwy dzie?..." 100 km/h - "C?? Ci Jezu damy..." 110 km/h - "Ojcze Ty kochasz mnie..." 120 km/h - "Licze na Ciebie Ojcze..." 130 km/h - "Panie, przebacz nam..." 140 km/h - "Zbli?am si? w pokorze..." 150 km/h - "By? bli?ej Ciebie chc?..." 160 km/h - "Pan Jezus ju? si? zbli?a..." 170 km/h - "U drzwi Twoich stoj? Panie..." 180 km/h - "Jezus jest tu..." 200 km/h - "Witam Ci? Ojcze..." 220 km/h - "Anielski orszak niech Tw? dusz? przyjmie..." Uwaga!!! ?w. Krzysztof je?dzi zTob? tylko do 120 km/h. Przy wy?szych pr?dko?ciach swoje miejsce oddaje ?w. Piotrowi...

Co my?l? o nas w Unii – odpowied? poni?ej!
Skoro ju? nas do tej Unii zaprosili, to warto wiedzie? co o nas my?l?poni?ej szereg ca?kiem ?miesznych, acz bolesnych dowcip?w o Polakach
(popularnych g??wnie u naszych s?siad?w w Niemczech):

Dlaczego David Copperfield musia? odwo?a? sw?j wyst?p w Polsce?
Nikt nie by? nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwyk?ym gdy co? znika.


Po czym pozna? ?e w Niemczech jest za wielu Polak?w?
Cyganie ubezpieczaj? mieszkania…

Dlaczego nie powiniene? potr?ca? Polaka jad?cego na rowerze?
Mo?liwe ?e to tw?j rower.

Zdanie z 10 wyrazami i 4 k?amstwami?
Uczciwy Polak jedzie na trze?wo swoim w?asnym samochodem do pracy.

Dlaczego wszyscy sprowadzaj? do Polski zautomatyzowane Mercedesy?
Bo mo?na je prowadzi? w kajdankach.

Jaka jest r??nica mi?dzy polskim ?lubem, a pogrzebem?
Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.

Co jest dobrego w zimnej pogodzie?
Polacy trzymaj? rece w swoich kieszeniach?

Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy?
Otwiera? drzwi przy pomocy klamki.

Jak nazwac Polaka bez r?k?
Godnym zaufania!

Dlaczego Rosjanie kradn? zawsze po dwa samochody?
Bo wracaja przez Polsk?.

Rozmawiaj? dwaj kanibale przy grillu:
– Nie obracaj tak szybko ! Mieso si? dobrze nie upiecze!
– Nie ma mowy ! To Polak, jesli b?d? kr?ci? wolniej to ukradnie mi w?giel.

Co sie stanie gdy skrzy?owac Polaka z Rumunem?
Dziecko b?dzie za leniwe aby kra??.

Dlaczego polskie noworodki dostaj? dwa klapsy?
Pierwszy jak zwykle, drugi ?eby odda? po?o?nej zegarek

Wraca Jasio ze szko?y i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodzic?w jest:
– Co to znaczy „robi? loda”?
Rodzice, kt?rzy ju? dawno uzgodnili, ?e b?d? odpowiada? na ka?de „trudne”
pytanie (bo po co ma dziecko szuka? odpowiedzi na podw?rku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama m?wi:
– Widzisz „robi? loda” to bra? penisa do buzi…
Na to ojciec:
– Jakie bra??! Dawa?! Syna przecie? mamy!!!

Jasiu bardzo lubię się zakładać.
Pewnego dnia na przerwie koledzy opowiadali dowcipy.
Ka?dy kawa? by? o s?owo kr?tszy.Gdy Sta? opowiedzia? kawa? na dwa s?owa Jasiu dzielnie odpowiedzia? ?e to nic wielkiego , bo on opowie jutro dowcip sk?adaj?cy si? z jednego s?owa. Za?o?yli si? wi?c o 100 pln.
Jasiu przyszed? do domu i my?li ; alem g?upek tak przer?n?? st?w?. Z obok pokoju dobiega?o wzdychanie i dziwne j?ki.Jasiu spojrza? przez dziurk? od klucza, a tam siostra zaspokaja si? og?rkiem.
Nast?pnego dnia w szkole koledzy m?wi? dawaj g?upku st?w? , na co Jasiu odchyla marynark?, wyci?ga og?rka i m?wi SZWAGIER.
 

W pałacu hrabiego siedzą przy obiedzie Panna Krysia, Pan Generał i Pan Hrabia. Nagle Pan Generał pierdnął, ale żeby zatuszować jakoś przed Panną Krysią swoją gafę zacząś się strasznie wiercić na krześle. Na to Pan Hrabia:
– Panie Generale. I tonu Pan nie dobierzesz i mebel Pan zniszczysz.

Facet na rozmowie o prac?:
– Gdzie Pan wcze?niej pracowa??
– S?u?y?em w armii. By?em w marines.
– Uczestniczy? Pan w jakim? konflikcie wojskowym?
– Owszem. by?em dwa lata w Wietnamie i tam zdarzy? mi si? ma?y wypadek…
– To znaczy ?
– Granat urwa? mi jaja…
– W porz?dku. Zatrudniam Pana. Prosz? przyj?? w poniedzia?ek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko b?dzie ju? gotowe…
– Na 10:00 ? Tak p??no? Wie Pan, nie chc? by? faworyzowany ze wzgl?du na moje kalectwo. Inni te? pracuj? od 10:00 ?
– Wie Pan, w zasadzie zaczynamy prac? od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy si? tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacz??…

gdzie poranne wstają zorze
misio idzie z ostrym nożem
misiu idzie do ogrodu
podpie***li? plaster mioduuj***ła misia pszczoła
„o ty ku***o!” misiu woła
za me troski za me bóle
rozp***ole wszystkie ule

misio złapał pszczółke w locie
i roz***ał ją na płocie
liściem buzie opatula
i wpi***ala się do ula

„misiu oszczędź, oszczędź zwady”
„o wy k***y! nie da rady!”
„Chciałem miodku opierd**?
a mnie teraz morda boli

o ja biedny, nieszczęśliwy
zapłacicie za to dziwy!
za mój wielki, straszny ból
rozpier**le wam ten ul”

„ależ misiu nasz kochany
pokrzyżuje nam to plany
ty nie możesz nas tak pobić
my musimy miodek robić”

„co wy k**y pierd***cie
brakiem miodku mnie straszycie?
bez was dziwki się obędzie
miodek wszak jest teraz wszędzie

jeśli znajdę coś w skarbonce
to zakupie go w „biedronce”
jednak zanim się wybiorę
to wam ku**a dopier**ole”

Późny wieczór. Kowalscy przy?apali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z latarką w dłoni…
– Dokąd to?! – pytają.
– Na randkę – przyznaje syn.
– Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki – zakpił ojciec.
– No i popatrz na co trafiłeś…

Leci w samolocie w jednym rz?dzie: 2 Arab?w (od strony okna) i ?yd (od przej?cia). ?yd w jarmu?ce, pejsy, te sprawy – wyluzowany kompletnie – rozpi?? ko?nierzyk, zdj?? buty. Arabowie patrz? na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i m?wi:
– Id? po Col?.
?yd na to:
– Ale? nie, ja p?jd?, po co si? przeciska?.
I poszed?. W tym czasie Arab naplu? mu do buta. ?yd wraca, daje Col? Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab m?wi:
– Id? po Col?.
?yd jak poprzednio:
– Ja p?jd?.
I poszed?. Drugi Arab naplu? mu do drugiego buta. ?yd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot l?duje, ?yd zbiera si? zapina ko?nierzyk, za?o?y? jednego buta, skrzywi? si? i m?wi:
– Znowu ta straszna nienawi?? mi?dzy naszymi narodami – to plucie do but?w, to szczanie do Coli…